Voo Voo - 7 i inne @ Jazz Cafe, Łomianki [30 stycznia]

Voo Voo - 7 i inne


216
30
stycznia
20:00 - 23:00

 Strona wydarzenia
Jazz Cafe
ul. Warszawska 69, 05-092 Łomianki
Voo Voo istnieje nieprzerwanie ponad ćwierć wieku. To jedna najbardziej żywotnych i pracowitych marek w historii polskiej muzyki. W ich nagraniach usłyszeć można echa najróżniejszych światów, dziś już klasycznych, ale nade wszystko bardzo osobisty świat Voo Voo. Bo przecież najwybitniejsze — a pisane przystępnym językiem — dzieła tego zespołu wciąż pozostają inspiracją dla twórczych poszukiwań współczesnej muzyki.

Czy Voo Voo gra jazz? Tak, bo w tym graniu jest jazzu nieskończoność i rozpęd. Czy gra rocka? Tak, bo w tym graniu jest rocka prostota. Czy gra coś jeszcze? Na pewno. Gra dużo!
A w przypadku nawet najbardziej rockowych dokonań tego bandu słychać elementy muzyki etnicznej, albo klasycznej, czasem takie też niekonwencjonalne instrumentarium. Zespół lubi dialogować z artystami z wielu stron świata (od Azji, przez Podhale, po Amerykę Południową i Afrykę), ale lubi też spotykać się „jedynie sam ze sobą”. Wszystko to składa się na sztukę daleką od utartych podziałów i skostniałych rygorów. W roku 1995, Wojciech Waglewski — lider grupy — został uhonorowany „Paszportem Polityki” za "łączenie muzyki różnych kultur". W latach: 1994, 2008, 2009 został laureatem „Fryderyka” — najważniejszej nagrody polskiego środowiska muzycznego (kategoria: „Kompozytor Roku”). Każdy z muzyków Voo Voo współpracuje również z innymi formacjami. Te doświadczenia pozwalają wciąż udoskonalać oryginalne brzmienie grupy. Ale nikt tak do końca nie wie, jak nazwać tę muzykę… I dobrze — wystarczy słuchać. I to duchem, a nie (tylko) uchem… I pamiętać, że tu, jak w dobrym kinie, niektóre historie wydarzają się poza słowami i poza kadrem!

7 marca 2017 to data premiery najnowszej płyty zespołu Voo Voo „7”.

Tym razem kluczem do płyty jest czas i jego nieustanny upływ. A znalazło się na niej zaledwie siedem, za to długich (siedmio, ośmiominutowych) utworów, a każdy z nich jest zatytułowany od kolejnych dni tygodnia. Prowokacyjne słowa Wojciecha Waglewskiego, w dość szczególny sposób zapraszające do lektury „7” („Syn mi powiedział: Już nie musisz nikomu niczego udowadniać. Nagraj coś, czego nikt nie kupi. Poszedłem za tą radą”) zachęciły mnie, bym w tym miejscu zastanowił się wpierw nad swoją rolą… Od kilkunastu lat nie jestem tu chyba po to, by jakimś wazeliniarskim zestawem mniej, czy bardziej udanych fraz, przekonywać i namawiać kogokolwiek do Voo Voo. Wydaje mi się, że jestem tu raczej tylko po to, by napisać od czasu do czasu, o własnych emocjach związanych z tym właśnie zespołem, jego koncertowymi, czy też wydawniczymi poczynaniami. Czego od tego zespołu wciąż oczekuje? Na co czekam? I co od nich dostaje?
W mym pisaniu o tym zespole nie powoduje mną chęć „szufladkowania”, ale po prostu od płyt dojrzałych muzyków oczekuje konkretnej, spójnej artystycznie propozycji.
To, co możemy usłyszeć na „7” jest więc po raz kolejny znów Inne (w sensie ogólnego konceptu albumu i jego stylistyki) od dotychczasowych spotykań z Voo Voo. Ale jawi mi się równocześnie, jako dopełniające kontynuowanie sposobu myślenia o muzyce, przekraczającej tak naprawdę od pierwszej płyty granice i rockowych, i piosenkowych konwencji.
Warto na pewno zwrócić na narracyjny charakter tej muzyki. Każdy dzień, czyli każdy z utworów „7”, to opowieść, która ma swoje miejsce w czasie, ale i przestrzeni. Literacko, poranek ciekawie zderza się tu co rusz ze zmierzchem. A lider (co też nie jest jakąś nowinką) stara się, by wyśpiewywane przezeń słowa, były i liryką, i równocześnie najbardziej chyba codzienną prozą. Prozą o jego niezmiennych uczuciach…
Muzycznie, album ma charakter kameralny, bliski i dość minimalistyczny. Jednak wiele z aspektów tej muzyki wyłania się podczas nowych odtworzeń. Słyszalne stają się wtedy kolejne plany dźwiękowe, ukazując niezauważone wcześniej koncepcje, albo zabiegi aranżacyjne (patrz: np. rola gitar, fortepianu, albo zupełnie niecodziennego zestawu instrumentów perkusyjnych). Warto tych piosenek posłuchać w spokoju, ciszy i bez pośpiechu. Wymagają uwagi, a może lepiej, uważności. Przy niej dobrze już słychać precyzję muzycznych struktur i faktur, a i powściągliwość. Powściągliwą dokładność… Naturalne pytanie: Jak się to przełoży na koncertach?

Zapraszamy na koncert Voo Voo w składzie:

Wojciech Waglewski — gitary, śpiew
Mateusz Pospieszalski — saksofony, śpiew
Karim Martusewicz — gitara basowa
Michał Bryndal — perkusja

Rezerwacja biletów: [email protected]
Omówienie
image
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować.
Przejdź szybką rejestrację lub autoryzację.

Nadchodzące wydarzenia @ Jazz Cafe:

Voo Voo - 7 i inne
Jazz Cafe
Voo Voo - 7 i inne
Jazz Cafe
Marek Napiórkowski WAW - NYC | Jazz Cafe Łomianki
Jazz Cafe
Anna Maria Jopek - Najciszej
Jazz Cafe
Anna Maria Jopek - Najciszej
Jazz Cafe

Najbardziej oczekiwane wydarzenie w Warszawie :

Jak przerodzić zakochanie w miłość
Terapeutyczna
Jak być z mężczyzną
Klinika Zdrowia Psychicznego Metoda
SOLD OUT: Son Lux (US) 27.2 | Progresja, Warszawa
Progresja
Powiedz NIE na imprezie, na randce i w łóżku.
Instytut Pozytywnej Seksualności
Co zrobić by alkohol nie rządził więcej Twoim życiem - Warsztat
ulica Hoża 39, 00-681 Warszawa, Polska
W 2018 zrobię szpagat #splitchallenge
ulica Hoża 88, 00-682 Warszawa, Polska
Konkurs Fotograficzny "Ja i Moja Druga Połówka"
Polska, Poland
Alt-J: 5.02.2018 Warszawa, COS Torwar
COS Torwar
Kobiety, które kochają za bardzo
Anna Borys Psychoterapia
Oczyszczanie wątroby - warsztat
Studio Jogi i Terapii Naturalnych Jogamed